XXXIV Niedziela zwykła 2016

Gdy ukrzyżowano Jezusa, lud stał i patrzył. Lecz członkowie Wysokiej Rady drwiąco mówili: «Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym». Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: «Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie». Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: «To jest Król żydowski». Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: «Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas». Lecz drugi, karcąc go, rzekł: «Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił». I dodał: «Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa». Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju».

Łk 23, 35-43

Co trzeba zrobić, aby być kiedyś po śmierci w niebie razem z naszym Panem i Królem – Jezusem? Myślę, że spontaniczna odpowiedź, która może się w nas rodzić to: bardzo dużo. Przecież trzeba spełniać dobre uczynki, żyć według przykazań, spełniać dzieła miłosierdzia, bo inaczej… Jednak tzw. dobry łotr, wiszący obok Chrystusa na krzyżu miał doświadczenie zupełnie inne. Jak sam zaświadcza umiera na krzyżu, bo zasłużył. Jego wina jest oczywista i dlatego osądzony według ówczesnego prawa został skazany na śmierć. Jedyne, co może zrobić, to zwrócenie się do Jezusa z prośbą o to, aby przypomniał sobie o nim, gdy będzie w raju. I tak czyni! A co robi Jezus? Obiecuje mu życie wieczne i to jeszcze dziś! Jak to? Przecież złoczyńca nie miał czasu pokutować, tyle złego wyrządził w życiu, to skandal! Tak droga siostro i drogi bracie – to skandal, ale skandal miłosierdzia, jak mówi bp Grzegorz Ryś w jednej ze swoich książek. Bóg tak bardzo chce, abyśmy z nim byli w niebie, że czeka na nasz krok, którym jest zwrócenie się do Niego. Obyśmy żyli z Jezusem już teraz i doświadczali Jego miłosierdzia.

br. Mateusz Kaczorowski OFMCap