XXXIII Niedziela zwykła 2017

Jezus opowiedział uczniom tę przypowieść: Pewien człowiek, mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana. Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi. Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem. Rzekł mu pan: Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana! Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem. Rzekł mu pan: Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana! Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: Panie, wiedziałem, żeś jest człowiek twardy: chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś, i zbierać tam, gdzieś nie rozsypał. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność! Odrzekł mu pan jego: Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że chcę żąć tam, gdzie nie posiałem, i zbierać tam, gdziem nie rozsypał. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz – w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

Mt 25,14-30

 

Dzisiejsza Ewangelia opowiada o gospodarzu, który obdarza swoje sługi talentami, z myślą puszczenia ich w obrót, aby otrzymać większą wartość niż to co zainwestował.  Można zadać tu sobie pytanie – czym są te talenty? Odpowiedzi na to pytanie jest wiele.  Jeśli spojrzymy na nie praktycznie, to będą one posiadały konkretną wartość pieniężną. Mogą to być też talenty w potocznym tego słowa rozumieniu, czyli pewne zdolności którymi zostaliśmy obdarowani. Ale można też spojrzeć na nie duchowo jako na miłość którą obdarza nas Pan Bóg, aby mogła ona być pomnażana. Dobry Bóg obdarza swoje dzieci talentami, mimo że w różnej ilości, to zawsze wystarczająco, aby mogły one odpowiedzieć na Jego miłość.  Nie wszyscy jednak odpowiadają na to zaproszenie. Dwoje pierwszych sług, wzięło i pomnożyło to czym Pan Bóg ich obdarował, trzeci zaś sługa obawiając się swego pana, nie skorzystał z tej możliwości i ukrył swój talent w ziemi.

Ta Ewangelia zaprasza do zadania sobie pytania, jak odpowiadam na miłość Ojca. Czy w swoim życiu odpowiadam pozytywnie na Jego wezwanie, ze świadomością że jest to dla mnie coś dobrego. Czy może ukrywam się przed Bogiem, marnując ten wielki dar, tą niepowtarzalną  relacje z Nim. Pan Bóg zaprasza dzisiaj każdego, i daje tyle ile każdy potrzebuje, aby pomnażając te talenty stały się one wielką radością i pokojem w Nim Samym.

Br. Maciej Podolec OFMCap