XXXI Niedziela zwykła 2016

Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A był tam pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić. Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu. Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy, widząc to, szemrali: Do grzesznika poszedł w gościnę. Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie. Na to Jezus rzekł do niego: Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło.

Łk 19,1-10

Jerycho w czasach Jezusa leżało na granicy Judei i Perei, dlatego też znajdował się tam urząd celny. To tłumaczy też spotkanie Jezusa z celnikiem Zacheuszem, który nie był zwykłym celnikiem, ale zwierzchnikiem celników. A co za tym idzie był bardzo bogaty. Wśród Żydów taki człowiek był przedmiotem pogardy, nie ze względu na sam zawód, lecz na to, że nieuczciwie się wzbogacał. Św. Łukasz rozróżnia zawód celnika od jego oceny moralnej i wskazuje nam na pragnienie Zacheusza, który chciał zobaczyć Jezusa. Nie była to zwykła ciekawość, gdyż Zacheusz wyprzedza cały tłum i wspina się na sykomorę, czyli dzikie drzewo figowe, narażając się przy tym na ośmieszenie w oczach mieszkańców Jerycha. Osiąga swój cel dostrzegając Jezusa, jednak dzieje się coś więcej, to Jezus spogląda na niego, woła go po imieniu i mówi, że musi dziś zamieszkać u niego w domu. Na słowa Jezusa Zacheusz prędko schodzi i przyjmuje z radością do swego domu. Natomiast Faryzeusze zaczynają szemrać, że Jezus idzie w gościnę do grzesznika. W ich tradycji było to nie do przyjęcia, przebywać z grzesznikiem czy nawet się go dotykać. Jezus pokazuje, że właśnie do takich został posłany. Owo spotkanie owocuje nawróceniem Zacheusza, który rozdaje połowę swego majątku ubogim oraz wynagradza tym, których skrzywdził i to poczwórnie. Są to konkretne czyny świadczące o nawróceniu.

                Słowo to jest skierowane do Ciebie, bo tym Zacheuszem jesteś tak naprawdę ty!

br. Mirosław Burzyński OFMCap