XXVIII Niedziela Zwykła 2017

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę: woły i tuczne zwierzęta pobite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę! Lecz oni zlekceważyli to i poszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy [ich], pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: Uczta wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala zapełniła się biesiadnikami. Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka, nie ubranego w strój weselny. Rzekł do niego: Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego? Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych.

Mt 22,1-14

 

Dzisiejsze Słowo stawia nas wobec dramatu ludzkiego wyboru. Widzimy Boga, który przygotowuje ucztę specjalnie dla człowieka, zaprasza na nią kilkukrotnie i spotyka się z odmową. Ci którzy otrzymali zaproszenie mieli wiele innych spraw do zrobienia. Nie znaleźli czasu na to by odpowiedzieć. Bóg wychodzi do dobrych i złych, do wszystkich. Jezus kiedyś powiedział „nierządnice i celnicy przed wami wejdą do królestwa”. Obdarowany Łaską zostaje ten, który skorzysta z zaproszenia, ono jest darmowe. Dostrzeżenie miłości z jaką On zaprasza, zobaczenie oczami wiary na krzyżu ceny mojego zbawienia, ma moc przemienić moje oporne serce.

br. Jakub Haracz OFMCap