V NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU 2016

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Wszystek lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał.
Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją na środku, powiedzieli do Niego: ”Nauczycielu, kobietę tę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?”. Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć.
Lecz Jezus, nachyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: ”Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień”. I powtórnie nachyliwszy się, pisał na ziemi.
Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku.
Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: ”Niewiasto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?”. A ona odrzekła: ”Nikt, Panie!”. Rzekł do niej Jezus: ”I Ja ciebie nie potępiam. – Idź, a od tej chwili już nie grzesz”.

J 8, 1-11

Łatwo jest zobaczyć błędy i potknięcia innych. Zdecydowanie trudniej dostrzec swoją własną winę, chociaż mój grzech jest bliżej mnie samego niż grzech kogoś innego. Co więcej – czasem chcemy ukryć swój grzech nie tylko przed innymi, ale i przed samym sobą. Jednak im częściej dostrzegamy swoje własne niedoskonałości, trudności, tym bardziej akceptujemy je u innych ludzi. Nie chodzi tu o to, żeby zgadzać się na zło; na grzech. Grzech należy potępiać, ale nigdy nie można utożsamiać go z człowiekiem i człowieka potępiać.

To nie była pomyłka. Kobieta, którą przyprowadzono do Jezusa, była cudzołożnicą. Naprawdę grzeszyła i był to grzech, za który powinno się w myśl Prawa kamienować. Nie znamy powodów tego grzechu, ale fakt pozostaje faktem – Jezus staje obliczu takiej sytuacji. Jednak to nie grzech powinien zwrócić naszą uwagę, ale postawa Chrystusa i Jego miłosierdzie, którym obdarzył kobietę. Słowa Jezusa nie są zachętą do dalszego grzesznego życia – przeciwnie; mówi kobiecie, aby więcej nie grzeszyła. Tę postawę przyjmujmy również my spotykając się z Panem w sakramencie pojednania. Grzechy zawsze są nam wybaczone – mamy o tym zapewnienie od Boga. Ważna jednak jest także nasza postawa – postawa chęci nawrócenia i zawrócenia: nawrócenia od grzechu a zawrócenia do Boga.

br. Filip Jaros OFMCap