Uroczystość Zesłania Ducha Świętego 2017

Wieczorem w dniu Zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.

J 20,19-23

Dzisiejsza ewangelia umiejscawia nas razem z zalęknionymi uczniami, którzy nie spodziewają się przyjścia Pana, a tym bardziej Daru który z sobą niesie. Nie przychodzi jednak jako intruz, ale pokazuje że to ON. Tylko On ma prawo tak wtargnąć w nasze życie, wybudzić nas! Jego rany na rękach i boku są jakby dowodem tożsamości, po którym uczniowie stają się radośni.

To co staje się chwilę potem jest ważny momentem w historii uczniów i młodego Kościoła. Jezus daje nakaz misyjny garstce mężczyzn, którzy tego samego dnia kiedy On Zmartwychwstaje są spanikowani i nie dowierzają. Daje im nakaz misyjny, który wydaje się tak nieadekwatny do tego stanu w jakim się znajdują. Oni się jeszcze dobrze nie otrząsnęli z „porażki” Mistrza na Golgocie, a tutaj o ironio mają głosić Jego zwycięstwo całemu światu. Gdzie jest tutaj zwrot? Jezus udziela im Ducha Świętego. To jest cały zwrot. Ta trzecia Osoba Trójcy przeobraża lęk uczniów w pokój jakiego świat dać nie może. On uzdalnia ich do mężnego świadczenia, aż po przelanie swojej krwi. To dowód na to, że spotkanie Zmartwychwstałego musiało być autentyczne, to dowód, że Duch Święty może zmienić życie.

Ten sam Duch pragnie przychodzić dzisiaj i nasz lęk przemieniać w odwagę życia dla Niego! Pragnie relacji nie jako jakiś bliżej nieokreślony duszek, proszek spadający z nieba, ale jako żyjąca Osoba, która oczekuje mnie i ciebie.

br. Jakub Haracz OFMCap