Niedziela Zesłania Ducha Świętego 2015

Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana.  A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».

J 20, 19-23

Jezus zjawia się w sposób cudowny, ale pozdrawia ich tak jak zwykle: „Pokój wam”. Rany świadczą, że to jest ten sam Jezus, który umarł. Według tradycji żydowskiej zmartwychwstali powstaną w takiej samej postaci w jakiej umarli i dopiero później Bóg ich uzdrowi (by każdy mógł poznać, że osoba która przed nim stoi jest tą samą, która zmarła).

Pokój jest antonimem wojny. Jezus przynosi radosną nowinę pokoju. Jednak wielu ludzi zamyka się na tę nowinę. Nie chcą albo nie mogą uporządkować swoich spraw z Bogiem, ponieważ trwają w grzechu, który spowodował wojnę między nimi, a Bogiem. Jezus wypowiedział walkę grzechowi. Kto trwa w grzechu wyrzeka się Króla Pokoju i wybiera wojnę.

Uczniowie otrzymują władzę i obowiązek odpuszczenia przewinień grzesznikom pokutującym, a tym, którzy nie podejmują pokuty, mogą grzechy zatrzymać. Bóg zawsze i tylko On przebacza, my możemy też nie przebaczać. Jezus pokazuje nam wagę naszego przebaczenia, gdyż to czego my nie przebaczamy nie jest nam przebaczone. Ale jeśli nie przebaczamy tkwimy w naszym grzechu i nie żyjemy Bożym przebaczeniem. Miłość Ojca żyje w nas, jeśli miłujemy braci.

br. Andrzej Samołuk OFMCap