Komentarz na V Niedzielę Wielkanocy

Po wyjściu Judasza z wieczernika Jezus powiedział: ”Syn Człowieczy został teraz uwielbiony, a w Nim został Bóg uwielbiony. Jeżeli Bóg został w Nim uwielbiony, to Bóg uwielbi Go także w sobie samym, i zaraz Go uwielbi. Dzieci, jeszcze krótko – jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale – jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię – dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie. Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali”.

J 13, 31-33a. 34-35

Liturgia słowa wprowadza nas dzisiaj w słuchanie o dokonaniach Pawła i Barnaby kończących swoją pierwszą podróż misyjną. Łukasz relacjonujący w Dziejach Apostolskich wydarzenia z Derbe i powrót do Syrii wskazuje, jaką nowością jest działanie Ducha Świętego. Ojciec pragnie zbliżyć się przez głoszenie Słowa do każdego człowieka, także do pogan, niewierzących.

Apokalipsa ukazuje nam nieprzeciętną bliskość Ojca. Jest to wizja nowej rzeczywistości stworzenia, wizja porażająca bliskością. Jan patrzy, a: „oto namiot Boga z ludźmi i Bóg rozciągnie namiot z nimi”. Jest to zarazem wizja nowej ziemi i nowego nieba i nowości wszystkiego, co Ojciec przygotował dla nas w niebie. Wypełnione są pięknem jakie uzmysławia nam tylko przystrojenie się oblubienicy i oblubieńca dla siebie nawzajem.

W opisie ostatniej wieczerzy według św. Jana, gdy Jezus mówi uczniom, że nie mogą teraz z Nim iść, od razu daje nowy drogowskaz.  Jest to wskazanie na wzajemną miłość. W miłości realia nowego Jeruzalem stają się obecne między braćmi. Jak dzieci dzielimy się miłością, którą Ojciec ma do nas, a miłości Ojca nigdy nie braknie.

brat Łukasz Chorągwicki OFMCap