III Niedziela Wielkiego Postu 2016

W tym czasie przyszli niektórzy i donieśli Mu o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie. I opowiedział im następującą przypowieść: Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swojej winnicy; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję. Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia? Lecz on mu odpowiedział: Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć.

Łk 13,1-9

Widzimy dwie sytuacje osób, które spotkało coś złego, Galilejczyków, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar oraz pewnych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloe i zabiła ich. Jezus zadaje pytanie, czy myślicie, że byli oni większymi grzesznikami niż inni, że ich to spotkało? I dodaje: jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. To wezwanie do nawrócenia jest aktualne, skierowane do każdego osobiście. Teraz jest najlepszy czas do nawrócenia dlatego, że jest on nam dany. Nie wiadomo co będzie jutro i czy będzie jutro. Czynienie pokuty i umartwienia służą nam jako środki, by się nawrócić. Umartwiać się to znaczy „uśmiercać” w nas to wszystko co przeszkadza nam żyć, co zniekształca sens naszego życia, co przeszkadza nam być sobą, co przeszkadza nam żyć miłością Boga i miłością bliźniego.

Drzewem figowym z przypowieści, którą przytacza Jezus jesteśmy my sami. I może się zdarzyć, że przez długi czas nie będziemy wydawać owoców. Bóg jest jednak cierpliwy względem nas, pozostawienie drzewa w winnicy odzwierciedla tę cierpliwość, byśmy nie stracili nadziei i już teraz mogli zacząć wydawać owoce nawrócenia, gdyż nasze życie na ziemi ma swój koniec i nie ma na co czekać. Pamiętajmy, że owoce figowca nie są dla samego figowca, ale dla każdego kto przyjdzie i będzie chciał je zerwać i z nich skorzystać. Tak samo nasze owoce nawrócenia są dla innych. To co Bóg nam daje, w postaci wszelkich darów i talentów, a nade wszystko miłość i umiejętność kochania, należy nam dawać i rozdawać innym. Lepiej wtedy zrozumiemy słowa, kto daje, ten otrzymuje.

Bądźmy drzewem wydającym owoce dla innych, a Bóg sprawi, że będziemy wydawać jeszcze więcej owoców, aż wyrosną nowe drzewa również wydające owoce. I byśmy mogli uwielbiać Boga, dawcę wszelkiego dobra i wszelkich darów, który nigdy nie chce śmierci grzesznika, ale by się nawrócił i żył.

br. Mirosław Burzyński OFMCap