Druga Niedziela zwykła 2018

Jan stał wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: „oto Baranek Boży”. Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś, odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: „Czego szukacie?” Oni powiedzieli do Niego: „Rabbi! – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz?” Odpowiedział im: „Chodźcie, a zobaczycie». Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: „znaleźliśmy Mesjasza” – to znaczy: Chrystusa. i przyprowadził go do Jezusa. A Jezus, wejrzawszy na niego, powiedział: „Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz nazywał się Kefas” – to znaczy: Piotr.

J 1, 35-42

            Dzisiejsza liturgia słowa przedstawia nam dwa bardzo osobiste, wręcz intymne spotkania człowieka z Bogiem. Pierwsze to doświadczenie Samuela, który pomimo młodego wieku był bardzo wyczulony na wewnętrzny głos Pana, wołający go po imieniu. Jego otwartość na Boga przychodzącego zwyczajnie w codzienności koresponduje z postawą uczniów  św. Jana Chrzciciela. Wskazany przez niego Baranek Boży Jezus Chrystus prowokująco zachęca do pójścia za Nim- Czego szukacie?. Jest to na tyle mocne doświadczenie w ich życiu, że Ewangelista podaje dokładny czas tego spotkania – około godziny 16. Apostołowie zapewne pozostali z Jezusem przez całą noc, niczym Samuel w świątyni Pana, a ich serca wołały: «Mów, Panie, bo sługa Twój słucha»”.
Również w naszym życiu może mamy taki szczególny moment, w którym bliskość Boga była dla nas niepodważalna, a nasza chęć pełnienia jego woli była naprawdę mocna. Często wracajmy myślami do tej chwili, szczególnie gdy przyjdzie pokusa szukania szczęścia poza Jego miłującą Obecnością.

br. Rafał Ciurej OFMCap