Komentarz na Uroczystość Trójcy Świętej

Jezus powiedział swoim uczniom: ”Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek słyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam oznajmi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego bierze i wam objawi”.

J 16, 12-15

Liturgia słowa na Uroczystość Trójcy Świętej wprowadza nas w księgę Mądrości. Autor natchniony przez obserwację piękna stworzenia, wkłada w usta uosobionej Mądrości zachwyt nad stwarzaniem. Mądrość wyznaje, że pomimo bliskiej relacji do Stworzyciela, z którym igra i z którym jest od samego początku, radość znajduje wśród ludzi. Ważnym jest też zauważenie iż Mądrość, centralna figura całej księgi, w pełni czasów przybiera ludzkie oblicze, twarz Jezusa Chrystusa. Oznacza to, że ze wszystkich rzeczy w jakich Ojciec mówi nam o swojej miłości do nas, najdoskonalej wyraził to w przyjściu Syna.

Psalm 8 w pochwale stworzenia, podobnej tej z księgi Mądrości, wskazuje na człowieka. Ojciec sam postawił go ponad wszystkim, co powołał do istnienia. Psalmista dziwi się z takiego wyniesienia ludzi, co staje się zapowiedzią wielkiego dzieła, którego dokona dla nas Chrystus – stanie się Człowiekiem.

Św. Paweł pisze do Rzymian o chwale, która zaczyna się w przyjęciu cierpienia, ucisków – na wzór krzyża Chrystusa. Nie zatrzymuje się ona na jednak obecnym czasie, lecz prowadzi do nas przyszłej nadziei. Dowodem na prawdziwość nadziei jest dla św. Pawła obfite rozlanie miłości w sercach ludzi wierzących. Także Ewangelista Jan wkłada w usta Jezusa słowa o wywyższeniu, otoczeniu chwałą Ojca, ale w trudnym przekleństwie krzyża. Dodaje, że Duch doprowadzi uczniów do pełnego zrozumienia dzieła Ojca. Jezus wskazuje na współdziałanie Syna i Ojca, i Ducha w ich nieskończonym umiłowaniu każdego człowieka.

brat Łukasz Chorągwicki OFMCap

Komentarz na Niedzielę Zesłania Ducha Świętego

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze.
Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca.
To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem».

J 14,15-16.23b-26

Jezus przychodzi do nas ze swoją bożą miłością. Przybywa do każdego z nas, by nam powiedzieć: „Kocham Cię”. Celem miłości jest wzajemność, dlatego też Jezus kochając, jednocześnie uzdalnia nas do odwzajemnienia jej. Nasza miłość zawsze jest odpowiedzią na otrzymaną miłość, ponieważ nikt, kto nie doświadczył miłości nie potrafi kochać. Nieraz spotykamy ludzi, którzy są dla nas niemili, a nawet wrodzy i mamy pretensje, że nas nie kochają. Możliwe, że nie potrafią kochać, ponieważ nigdy nie byli kochani. Twoja miłość ma moc zmienić wroga w przyjaciela. Jezus uczy nas, że być chrześcijaninem, to kochać Boga. Miłość to przede wszystkim wola, ale także działanie, myślenie i odczuwanie, dlatego jeśli kocham, to kocham całym sobą.

Kochający Jezus obdarzył nas najcenniejszym darem – Duchem Świętym. Pocieszyciel to osoba, która zawsze jest obok, przy której nikt nie czuje się samotny. Ofiarowuje nam swoje towarzystwo sprawiając, że mamy siłę iść z uśmiechem przez trudy.

Pocieszycielem jesteś zwan
I najwyższego Boga dar.
Tyś namaszczeniem naszych dusz,
Zdrój żywy, miłość, ognia żar.  

Światłem rozjaśnij naszą myśl,
W serca nam miłość świętą wlej
I wątłą słabość naszych ciał
Pokrzep stałością mocy Twej.

brat Adam Szmyt OFMCap

Komentarz na Niedzielę – Wniebowstąpienie Pańskie

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego. Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie przyobleczeni w moc z wysoka». Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce, błogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jeruzalem, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga.

Łk 24, 46-53

Często mówi się: ,, Koniec wieńczy dzieło”. Tak, zakończenia mają wyjątkowe znaczenie i to nie tylko w sztuce, ale również w naszym życiu. Codziennie przecież spotykamy się z różnymi zakończeniami, jest ich wiele. Są wśród nich takie, do których nie przykładamy większej wagi, ale są też takie, które mają dla nas ogromne znaczenie. Są zakończenia pisanych prac, oglądanych filmów, czytanych książek… Zakończenia naszych spotkań, relacji… koniec czyjegoś życia… Zakończenie może nam powiedzieć bardzo wiele, właśnie w nim często staramy się wyrazić to co najistotniejsze.

Podobnie jest w przypadku dzisiejszej Ewangelii. Odczytujemy dziś ostatnie wersety Ewangelii św. Łukasza. Opis ostatnich chwil Jezusa spędzonych na ziemi ze swoimi uczniami przed wniebowstąpieniem. Ostatnie słowa, ostatnie gesty…

Słowa i gest są w takich momentach pełne znaczeń. Nie są przypadkowe.

Każde słowo, każdy gest jest wyjątkowy.

Każde słowo przemyślane.

Każdy gest pełen uczuć.

Jezus pragnął by to wydarzenie zostało opisane w Ewangelii, chce abyśmy również my mogli stać się jego uczestnikami. Usiądźmy więc i słuchajmy słów Jezusa. Z uwagą spoglądajmy na Jego gesty. Przeżyjmy tę chwilę razem z Nim. Niech Jego słowa i gest przemawiają do naszych serc.

***

Panie, staję przed Tobą, bo wiem, że Twoje słowo jest dla mnie duchem i życiem. Spraw, abym kierowany natchnieniem Ducha Świętego usłyszał to, co Ty chcesz mi powiedzieć, zobaczył to, co Ty chcesz mi pokazać i pojął to, czego Ty chcesz mnie nauczyć. Amen.