Czwarta Niedziela zwykła 2018

W Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie. Był właśnie w ich synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: „Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boga”. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: „Milcz i wyjdź z niego!” Wtedy duch nieczysty zaczął nim miotać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: „Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne”. I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.

Mk 1, 21-28

 

Słowa i czyny Jezusa były naznaczone mocą, która „nie była z tego świata”. Dlatego to co czynił wzbudzało zdumienie, podziw, a wiadomość, że jest ktoś taki obiegała szybko kraj Izraela. Jezus jest tym, który konfrontuje się z duchem nieczystym, aby człowiek mógł być czysty. Opętanie jako skutek grzechu powoduje utratę zdolności widzenia w Bożym świetle. Grzech zaciemnia nasz wzrok duchowy.

 Na szczęście Jezus sam wychodzi ku człowiekowi niezdolnemu do życia w wierze. Najpierw usuwa nieprzyjaciela, który chce nas oskarżać i wypominać grzech, mówi: Milcz i wyjdź z niego! Bóg nie wypomina, nie gnębi. To domena nieprzyjaciela, który nawet gdy „traci władanie” nad człowiekiem, chce drążyć go oskarżeniami. Bóg dał nam lekarstwo. Pozostawił Ducha Świętego – Parakleta (paraklet, παράκλητος z grec. oznacza obrońca, adwokat), który pokazując nam prawdę o nas, jednocześnie broni nas przed oskarżeniami demona i naszym zadręczaniem siebie. Jedynym, który może nas sądzić jest Bóg. Jak mówi św. Paweł Sumienie nie wyrzuca mi wprawdzie niczego, ale to mnie jeszcze nie usprawiedliwia. Pan jest moim sędzią. W Jezusie jesteśmy usprawiedliwieni, w Nim odzyskujemy synostwo, przebaczenie. Gdy przychodzi oskarżenie demona, czy sami siebie gnębimy, niech myśl o Krwi Jezusa, cenie naszego usprawiedliwienia będzie egzorcyzmem!

br. Jakub Haracz OFMCap

Trzecia Niedziela zwykła 2018

Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił:  «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!»  Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami.  Jezus rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi».  I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. Idąc dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci.  Zaraz ich powołał, a oni zostawili ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi i poszli za Nim. 

Mk 1, 14-20

„Pójdźcie za Mną” – słowa te pobrzmiewają w dzisiejszej Ewangelii jako wezwanie Jezusa do pójścia za Nim. Skierowane do prostych rybaków, w ich środowisku życiowym, stają się czymś co zmienia ich życie. Być może słysząc je, nie wiedzieli co ich czeka, co ma do zaoferowania człowiek, którego spotkali nad jeziorem. Jednak to proste wezwanie sprawia, że porzucają swoje zabezpieczenie w postaci pracy, swoją rodzinę, wszystko co ma dla nich wartość i „poszli za Nim”.

Mimo że wydarzenie to miało miejsce przeszło 2000 lat temu, nie znaczy wcale, że jest to tylko fakt dotyczący tamtych ludzi i tamtych czasów. Także dziś wezwanie to skierowane jest do wszystkich ludzi na całym świecie, spośród których wielu dając pozytywną odpowiedź, rozpoczyna nową przygodę z Mistrzem z Nazaretu. Jezus dzisiaj przechodzi także obok ciebie i mnie, aby w naszej rzeczywistości życia wypowiedzieć jeszcze raz te znamienne słowa. Zaprasza do pójścia za sobą, gdyż tylko On wie co jest dla nas dobre, co ma sens, i gdzie jest prawdziwe szczęście.

Br. Maciej Podolec OFMCap

Druga Niedziela zwykła 2018

Jan stał wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: „oto Baranek Boży”. Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś, odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: „Czego szukacie?” Oni powiedzieli do Niego: „Rabbi! – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz?” Odpowiedział im: „Chodźcie, a zobaczycie». Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: „znaleźliśmy Mesjasza” – to znaczy: Chrystusa. i przyprowadził go do Jezusa. A Jezus, wejrzawszy na niego, powiedział: „Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz nazywał się Kefas” – to znaczy: Piotr.

J 1, 35-42

            Dzisiejsza liturgia słowa przedstawia nam dwa bardzo osobiste, wręcz intymne spotkania człowieka z Bogiem. Pierwsze to doświadczenie Samuela, który pomimo młodego wieku był bardzo wyczulony na wewnętrzny głos Pana, wołający go po imieniu. Jego otwartość na Boga przychodzącego zwyczajnie w codzienności koresponduje z postawą uczniów  św. Jana Chrzciciela. Wskazany przez niego Baranek Boży Jezus Chrystus prowokująco zachęca do pójścia za Nim- Czego szukacie?. Jest to na tyle mocne doświadczenie w ich życiu, że Ewangelista podaje dokładny czas tego spotkania – około godziny 16. Apostołowie zapewne pozostali z Jezusem przez całą noc, niczym Samuel w świątyni Pana, a ich serca wołały: «Mów, Panie, bo sługa Twój słucha»”.
Również w naszym życiu może mamy taki szczególny moment, w którym bliskość Boga była dla nas niepodważalna, a nasza chęć pełnienia jego woli była naprawdę mocna. Często wracajmy myślami do tej chwili, szczególnie gdy przyjdzie pokusa szukania szczęścia poza Jego miłującą Obecnością.

br. Rafał Ciurej OFMCap

 

Spotkanie z Przyjaciółmi Postnowicjatu

W tę niedzielę (7 stycznia) gościliśmy u siebie szczególne osoby – przyjaciół, którzy od wielu lat wspierają nas modlitewnie na naszych drogach powołania. Radosna atmosfera od rana wypełniała nasz dom po brzegi. Rozpoczęliśmy dzieleniem się opłatkiem i mocą życzeń. Podziękowaliśmy Panu wspólną Eucharystią za ten szczególny dar przyjaźni oraz wszelkie dobro, jakiego mogliśmy doświadczyć dzięki tej relacji. Mile zaskoczeni byli bracia z pierwszego roku, którzy mogli wreszcie poznać choć część swoich duchowych opiekunów. Zakończyliśmy ten mile spędzany czas śpiewem kolęd i pastorałek z repertuaru przygotowanego przez nas na Pasterkę. Dziękujemy za odwiedziny i zapewniamy o naszej modlitwie!

br. Piotr Wysocki OFMCap