Uroczystość Trójcy Przenajświętszej 2017

Jezus powiedział do Nikodema: Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.

J 3,16-18

Dzisiaj w Kościele obchodzimy Uroczystość Najświętszej Trójcy. W ewangelii możemy usłyszeć bardzo ważne słowa, które są w pewien sposób streszczeniem całej dobrej nowiny. Nikodem, faryzeusz, przyszedł do Jezusa nocą. Podczas tej nocnej rozmowy, Chrystus wyjawia mu prawdy o fundamentalnym dla nas znaczeniu. Dowiadujemy się bowiem o tym jak bardzo kocha nas Bóg – wyznacznikiem Jego miłości jest oddanie wszystkiego w nasze ręce. Ta miłość objawiła się najbardziej w ofiarowaniu nam swojego Syna, w posłaniu na świat Jezusa Chrystusa. Taka postawa miłości może być dla nas źródłem przekonania o tym jak bardzo jesteśmy wartościowi w Jego oczach, że jest On gotów zapłacić za nas każdą cenę. Może to być dla nas również inspiracją aby czynić podobnie – oddawać swoje życie dla braci.

br. Miłosz Dawid OFMCap

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego 2017

Wieczorem w dniu Zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.

J 20,19-23

Dzisiejsza ewangelia umiejscawia nas razem z zalęknionymi uczniami, którzy nie spodziewają się przyjścia Pana, a tym bardziej Daru który z sobą niesie. Nie przychodzi jednak jako intruz, ale pokazuje że to ON. Tylko On ma prawo tak wtargnąć w nasze życie, wybudzić nas! Jego rany na rękach i boku są jakby dowodem tożsamości, po którym uczniowie stają się radośni.

To co staje się chwilę potem jest ważny momentem w historii uczniów i młodego Kościoła. Jezus daje nakaz misyjny garstce mężczyzn, którzy tego samego dnia kiedy On Zmartwychwstaje są spanikowani i nie dowierzają. Daje im nakaz misyjny, który wydaje się tak nieadekwatny do tego stanu w jakim się znajdują. Oni się jeszcze dobrze nie otrząsnęli z „porażki” Mistrza na Golgocie, a tutaj o ironio mają głosić Jego zwycięstwo całemu światu. Gdzie jest tutaj zwrot? Jezus udziela im Ducha Świętego. To jest cały zwrot. Ta trzecia Osoba Trójcy przeobraża lęk uczniów w pokój jakiego świat dać nie może. On uzdalnia ich do mężnego świadczenia, aż po przelanie swojej krwi. To dowód na to, że spotkanie Zmartwychwstałego musiało być autentyczne, to dowód, że Duch Święty może zmienić życie.

Ten sam Duch pragnie przychodzić dzisiaj i nasz lęk przemieniać w odwagę życia dla Niego! Pragnie relacji nie jako jakiś bliżej nieokreślony duszek, proszek spadający z nieba, ale jako żyjąca Osoba, która oczekuje mnie i ciebie.

br. Jakub Haracz OFMCap