III Niedziela Wielkanocna 2017

Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze? Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało. Zapytał ich: Cóż takiego? Odpowiedzieli Mu: To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli. Na to On rzekł do nich: O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały? I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił. Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał? W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi. Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba.

Łk 24,13-35

Dzisiejsza ewangelia ukazuje nam trzy rzeczywistości. Rzeczywistość zawiedzionych nadziei, spotkania i powrotu. Widzimy tutaj dwóch uczniów, którzy oddalają się od Jeruzalem, od miejsca gdzie został ukrzyżowany ich Mistrz i Zbawca, a wraz ze śmiercią Którego umarła wszelka ich nadzieja. Jakże wymowne są tu słowa  „a myśmy się spodziewali”, gdyż to może one naprawdę pokazują powód ich odejścia. Nie tak to przecież w ich życiu miało być. Związali oni  swoje życie z Jezusem, opuścili swoje domy, rodziny, zabezpieczenia. A teraz się okazało, że budowali na piasku. Dopiero ponowne spotkanie z Jezusem otwiera im oczy, wlewa nadzieję w serca i pozwala wrócić do Jeruzalem, aby kontynuować to, co Jezus w Nich rozpoczął.

         W tej ewangelii widoczna jest „nowość Boga”, czyli sposób w jaki On nam się daje. Jakże często odbiega on od naszych planów czy oczekiwań, od tego jakbyśmy chcieli widzieć Jego działanie w naszym życiu. Słowo to zachęca nas do otwarcia się na Bożą miłość i Boży plan zbawienia. Starajmy się szczególnie teraz, w tym czasie Wielkanocy otworzyć się na nowość którą proponuje nam Pan Bóg. Niech On oczyszcza nasze spojrzenia, abyśmy już nigdy nie odchodzili smutni czy rozczarowani, ale trwali przy Tym, który nam zawsze towarzyszy.

Br. Maciej Podolec OFMCap

 

Kapituła Prowincjalna !

Od wtorku, 18 kwietnia nasz klasztor przy Loretańskiej stał się na kilka dni centrum prowincji – a to wszystko za sprawą odbywającej się u nas kapituły.

Spotkanie braci oprócz wymiaru prawnego – wyboru nowego zarządu – miało także charakter duchowy – każdy dzień rozpoczynał się od jutrzni i konferencji br. Štefana Kožuha oraz modlitwy myślnej.

19 kwietnia bracia wybrali Ministra Prowincjalnego, którym został br. Tomasz Żak. Przez najbliższe trzy lat towarzyszyć mu będą br. Tomasz Protasiewicz oraz br. Waldemar Korba, br. Augustyn Chwałek, br. Marek Miszczyński. Kolejne sesje kapituły dotyczyły już spraw bieżących – głównie pracy nad Statutami Prowincji.

Dziękujmy Bogu za dary Ducha Świętego, których udzielił braciom oraz prośmy Go, aby błogosławił Ministrowi Prowincjalnemu oraz nowemu zarządowi.

br. Piotr Graumiler OFMCap

II Niedziela Wielkanocna czyli Miłosierdzia Bożego

Było to wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia. Tam gdzie przebywali uczniowie, drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, Jezus wszedł, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane. Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: Widzieliśmy Pana! Ale on rzekł do nich: Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę. A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz /domu/ i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: Pokój wam! Następnie rzekł do Tomasza: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż /ją/ do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym. Tomasz Mu odpowiedział: Pan mój i Bóg mój! Powiedział mu Jezus: Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli. I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej książce, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc mieli życie w imię Jego.

J 20,19-31

W dzisiejszym fragmencie Ewangelista św. Jan opisuje dwa momenty spotkania uczniów ze Zmartwychwstałym. Za każdym razem Jezus przychodząc  udziela im swego pokoju. Hebrajskie słowo Szalom – czyli pokój, którym ich pozdrawia to coś więcej niż życzenie spokoju  w sensie politycznym. Dla Izraelity bowiem pokój to pełnia pomyślności, dobrobytu, bezpieczeństwa, a to wszystko jest skutkiem obecności Boga wśród swojego ludu. Również św. Franciszek z Asyżu dostrzegał wielką wagę tego pozdrowienia i w swym testamencie napisał: „Pan objawił mi, abyśmy używali pozdrowienia: Niech Pan obdarzy cię pokojem” (T 23).

W Janowej Ewangelii pokój jest darem Chrystusa dla uczniów i jest nierozerwalnie złączony z posłaniem Ducha Świętego. Od tego momentu uczniowie otrzymali moc odpuszczania grzechów, a więc przywracania tej Bożej Obecności każdemu kto ją utracił na skutek swych występków.

Niedziela miłosierdzia, którą dziś przeżywamy niech będzie dla nas okazją do doświadczenia miłosiernej obecności Pana w naszym życiu i prowadzi do uczynienia Jezusa jedynym Panem i Bogiem.

W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia mojego;
(św.s. Faustyna Dz. 699).

br. Rafał Ciurej OFMCap

Triduum Paschalne 2017 !

Liturgią Mszy Wieczerzy Pańskiej rozpoczęliśmy święte Triduum Paschalne – najważniejsze dni w życiu chrześcijanina – dni świętowania Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa.

W tym czasie stanęliśmy w obliczu niepojętej miłości Boga; Boga, który najpierw umywał nam nogi, dał Swoje Ciało i Swoją Krew, później przyjął  wyrok, by ostatecznie – p r z e z  z m a r t w y c h w s t a n i e – dać nam zwycięstwo.

Świadomi tak wielkiego daru i miłości, jaką obdarzył nas Zwycięzca śmierci, piekła i szatana, trwajmy w radości paschalnej i czynem głośmy to, czego sami doświadczyliśmy.

br. Piotr Graumiler OFMCap