Przyjęcie posługi lektoratu!

Nasz postnowicjat ma nowego lektora! W sobotę, 28 listopada, odbyła się uroczysta Eucharystia, w czasie której nasz brat Mateusz Skoczylas przyjął tą posługę.  Jest to jeden z początkowych etapów, który przechodzi kandydat przygotowujący się do święceń prezbiteratu. Liturgii przewodniczył gwardian krakowskiego klasztoru, br. Jerzy Uram, a homilię zachęcającą do wytrwałości i wierności w zgłębianiu Słowa Bożego wygłosił br. Łukasz Stec. Wieczorem, w czasie wspólnej rekreacji, świętowaliśmy to wydarzenie. Bratu Mateuszowi życzymy nade wszystko Ducha Pańskiego!

br. Paweł Dubiel OFMCap

I niedziela Adwentu 2015

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie. Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym».

Łk 21, 25-28. 34-36

Na początku Adwentu Nasz Pan przemawia do nas mocnymi słowami. Zapowiada wielkie znaki na niebie i przerażające wydarzenia. Wczytując się w te słowa może się rodzić nam taka myśl: Czy Chrystus może nas straszyć?! Często też słyszy się takie grzmiące głosy zapowiadające rychły koniec świata i groźby tragicznych apokaliptycznych wydarzeń. Czy i słowa Jezusa należy odczytywać w tym samym kluczu?

Wydaje się, że są to bardziej wskazówki czy podpowiedzi dla chrześcijanin na co powinni zwrócić uwagę, gdy moce niebios zostaną wstrząśnięte. Choćby nie wiadomo co się działo i Świat waliłby się w posadach, winniśmy nabrać otuchy i odzyskać nadzieję, gdyż zbliża się nasze odkupienie. Nie wiadomo kiedy to nastąpi, dlatego teraz pozostając jeszcze na ziemi, mamy czuwać, aby nie przespać momentu przyjścia Pana. Jezus bowiem faktycznie przychodzi zawsze, nawet w tych naszych małych kataklizmach i naszych własnych końcach świata.

br. Wojciech Pawłowski OFMCap

Niedziela Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata 2015

Piłat powiedział do Jezusa: Czy Ty jesteś Królem żydowskim? Jezus odpowiedział: Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie? Piłat odparł: Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił? Odpowiedział Jezus: Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd. Piłat zatem powiedział do Niego: A więc jesteś królem? / Odpowiedział Jezus: / Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.

J 18,33b-37

Jezus dwukrotnie powtarza, że Jego królestwo nie jest z tego świata. Dlatego też rządzi się ono innymi prawami niż te, które spotykamy na świecie. Pierwszym i najważniejszym prawem tego królestwa jest miłość Boga, siebie i bliźniego. Dokonuje się to w prawdzie, która jest fundamentem królestwa niebieskiego, a którą jest sam Chrystus (por. J 14,6). Nikt bowiem nie może położyć innego fundamentu (por. 1Kor 3,11). Chrystus wraz ze swoim przyjściem na świat zapoczątkował to królestwo na ziemi, w którym możemy uczestniczyć już teraz. Jednak pełni tej rzeczywistości będziemy kosztować dopiero w innym świecie. Wtedy też nie będzie już trudu, płaczu, cierpienia ani śmierci, bo Bóg otrze z naszych oczu każdą łzę (por. Ap 21, 4). Taki stan będzie trwał wiecznie (por. Łk 1, 33). Jednak czy wszyscy będziemy mogli wejść do królestwa Chrystusa? Jezus porównywał królestwo do chlebowego zakwasu. Mała jego ilość zakwasza całe ciasto. Tak też powinno być z tymi, którzy chcą wejść do Bożego królestwa. Należy usunąć stary kwas zła, przewrotności i kłamstwa, a przyjąć nowy, który przemieni nas od wewnątrz. Bowiem „odrobina kwasu całe ciasto zakwasza” (1Kor 5, 6). Innymi słowy trzeba uwierzyć w Chrystusa, który jest jedynym Królem i Zbawicielem świata, a On przez łaskę i prawdę przemieni nas w podobnych do Niego samego, abyśmy mogli wziąć w posiadanie królestwo, przygotowane nam od założenia świata (por. Mt 25, 34).

br. Adam Stramski OFMCap

XXXIII Niedziela Zwykła 2015

Jezus powiedział do swoich uczniów: W owe dni, po tym ucisku, słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte. Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą. Wtedy pośle On aniołów i zbierze swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi aż do szczytu nieba. A od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo! Kiedy już jego gałąź nabiera soków i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach. Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą. Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec.

Mk 13,24-32

Dzisiejsza Ewangelia opisuje powtórne przyjście Chrystusa, oraz towarzyszące mu znaki. Czytamy w niej, że najpierw nastąpi ucisk, później pojawią się znaki na niebie, a po nich przyjdzie Chrystus „w obłokach z wielką mocą i chwałą”. Może pojawić się nam pytanie: skąd będziemy wiedzieli, że Chrystus prawdziwie przyszedł? Jeśli pojawi się w danym miejscu, to czy ludzie z drugiego końca świata rozpoznają moment nawiedzenia? W wersach poprzedzających dzisiejszą perykopę czytamy, że „jeśliby wam kto powiedział: Oto tu jest Mesjasz, oto tam: nie wierzcie. Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą znaki i cuda, żeby wprowadzić w błąd, jeśli to możliwe wybranych” (Mk 13,21-22). Ewangelista Łukasz daje nam jednak odpowiedź, przywołując słowa Jezusa: „Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, świeci od jednego krańca widnokręgu aż do drugiego, tak będzie z Synem Człowieczym w dniu Jego” (Łk 17,24). Wynika stąd, że nikt nikomu nie będzie musiał przekazywać informacji, bo każdy sam będzie wiedział.

To przyjście Jezusa na końcu czasów dokona się tylko raz. Chrystus jednak każdego dnia chce na inny sposób przychodzić do nas i czyni to, na ile Mu pozwalamy. Przytoczony w Ewangelii przykład z figowcem przypomina nam, że powinniśmy uczyć się rozpoznawać momenty Jego przyjścia przez wyrabianie w sobie wrażliwości na towarzyszące im znaki. Cóż to za znaki? Może ich być bardzo wiele, bo Chrystus do każdego przychodzi w sposób indywidualny. Przykładowo mogą nimi być: pojawiający się w sercu pokój; słowo otrzymane od bliźniego, które staje się dla mnie ważną duchową wskazówką; nagłe światło odkrywające przyczynę moich problemów; wyrzut sumienia; wewnętrzne zaproszenie do częstszego korzystania z sakramentów i wiele innych.

Czy jednak zauważam i potrafię nazwać znaki, które towarzyszą Chrystusowi, gdy przychodzi do mnie w mojej codzienności?

br. Ryszard Dorda OFMCap